Przejdź do treści
illustriseo

Koszty i współpraca

Co powinien zawierać raport SEO z pozycjonowania?

Raport SEO z pozycjonowania powinien pozwolić Ci sprawdzić dwie rzeczy: za jaką pracę zapłaciłeś w danym miesiącu i czy z Google przybywa ludzi, którzy kontaktują się z firmą albo kupują. Jeśli po lekturze nie umiesz odpowiedzieć na żadne z tych pytań, raport jest ozdobą, nawet gdy ma kilkanaście stron wykresów.

Zespół illustriseoAktualizacja: 7 min czytania

Co powinien zawierać raport SEO?

Raport SEO powinien łączyć opis pracy z danymi o jej skutkach i z planem na kolejny okres. Każda z tych części bez pozostałych wprowadza w błąd: sama lista zadań nie mówi, czy coś dały, same wykresy nie mówią, kto i co zrobił, żeby się zmieniły.

Poniżej elementy, których warto szukać w każdym raporcie, i pytania, które możesz zadać, gdy któregoś brakuje albo budzi wątpliwości.

zadania wykonane w miesiącu, każde z adresem podstrony
Po co Ci to: możesz otworzyć stronę i zobaczyć zmianę na własne oczy
Pytanie do agencji: Gdzie na stronie widać to zadanie i kiedy zostało wdrożone?
czas pracy przy zadaniach, jeśli tak się umówiliście
Po co Ci to: widzisz, na co poszła kwota abonamentu
Pytanie do agencji: Ile czasu zaplanowano na to zadanie przed jego rozpoczęciem?
nowe teksty i publikacje zewnętrzne z adresami i kosztem
Po co Ci to: sprawdzasz, czy budżet na treści i publikacje zgadza się z fakturą
Pytanie do agencji: Dlaczego wybraliście ten serwis i czy artykuł nadal jest online?
kliknięcia i wyświetlenia z Search Console, z porównaniem do poprzedniego okresu
Po co Ci to: to dane Google, które sam sprawdzisz w swoim panelu
Pytanie do agencji: Z jakim okresem porównujecie i dlaczego z tym?
ruch z zapytań bez nazwy firmy
Po co Ci to: oddziela efekt pozycjonowania od klientów, którzy i tak znali markę
Pytanie do agencji: Jak zmieniają się kliknięcia z zapytań, w których nie ma naszej nazwy?
kontakty i sprzedaż z wyników bezpłatnych, jeśli są mierzone
Po co Ci to: to jedyna część raportu, która przekłada się wprost na pieniądze
Pytanie do agencji: Które formularze, telefony i zamówienia liczymy jako konwersję?
problemy wykryte na stronie i ich stan
Po co Ci to: wiesz, co czeka na naprawę i po czyjej stronie
Pytanie do agencji: Kto ma to poprawić: Wy, nasz programista czy ktoś trzeci?
plan na kolejny miesiąc i rozliczenie poprzedniego planu
Po co Ci to: widzisz, czy zapowiedzi z zeszłego miesiąca zostały zrealizowane
Pytanie do agencji: Co z poprzedniego planu przesunęliście i z jakiego powodu?
pozycje wybranych fraz
Po co Ci to: pomocniczy sygnał, przydatny przy nowych podstronach
Pytanie do agencji: Ile osób miesięcznie wpisuje te frazy i kto je wybrał?

Pozycje fraz są w tabeli na końcu celowo. Mogą być w raporcie, ale nie powinny zajmować w nim najwięcej miejsca. Dlaczego pozycja z narzędzia i z Twojej przeglądarki różnią się od średniej w Search Console, wyjaśnia nasz poradnik o mierzeniu pozycji.

Czy raport z pozycjonowania powinien pokazywać czas pracy?

Powinien, jeśli płacisz abonament liczony z godzin pracy i chcesz to widzieć. Bez tej informacji nie odróżnisz miesiąca, w którym zespół przebudował strukturę kategorii, od miesiąca, w którym poprawił dwa tytuły i wysłał zestawienie.

U nas wygląda to tak: zanim zaczniemy zadanie, ustalamy, ile czasu na nie przeznaczamy. Czas przy poszczególnych zadaniach pokazujemy w raporcie, gdy uzgodnimy to z klientem. Jeśli chcesz takiego zestawienia, powiedz o tym przed startem, żeby od pierwszego miesiąca było liczone tak samo.

Dla orientacji: według naszego cennika abonament strony firmowej to 2 500–6 000 zł / mies. netto, czyli ok. 16–40 h pracy miesięcznie. Gdy w raporcie widzisz pięć drobnych zadań, zapytaj, gdzie jest reszta czasu. Uczciwa odpowiedź bywa prosta, na przykład analiza danych przed większą zmianą albo czekanie na Twoje decyzje. Porównanie abonamentu godzinowego z płaceniem za frazy w top 10 znajdziesz w artykule o modelach rozliczeń pozycjonowania.

Jak sprawdzić, czy raport SEO mówi prawdę o wynikach?

Porównaj kilka liczb z własnym dostępem do Search Console i obejrzyj na stronie część opisanych zmian. Nie musisz znać się na SEO, żeby wyłapać raport, który pokazuje tylko to, co wygodne.

  • Kliknięcia z raportu zgadzają się z tym, co widzisz w Search Console za ten sam okres i dla tej samej strony.
  • Okres porównania jest ten sam co w poprzednich raportach. Zmiana punktu odniesienia z miesiąca na miesiąc to sposób na wyrysowanie wzrostu z niczego.
  • Przy firmie sezonowej jest porównanie z tym samym miesiącem rok wcześniej. Listopada w sklepie z zabawkami nie da się uczciwie porównać z wrześniem.
  • Spadki są opisane tak samo dokładnie jak wzrosty, razem z przyczyną albo hipotezą do sprawdzenia.
  • Zestaw fraz w tabeli pozycji nie zmienia się co miesiąc bez wyjaśnienia.
  • Suma kosztów publikacji i nowych tekstów zgadza się z budżetem zaakceptowanym przed startem.

Jeśli nie masz jeszcze własnego dostępu do danych, zacznij od tego. Jak dodać użytkownika i którą rolę zostawić sobie, opisujemy w artykule o Search Console dla właściciela firmy.

Jakie sygnały w raporcie z pozycjonowania powinny Cię zaniepokoić?

Najbardziej niepokoi raport, który chwali się liczbą fraz w pierwszej dziesiątce, a milczy o ruchu i kontaktach. Taka liczba łatwo rośnie, wystarczy dopisać do listy długie zestawienia słów, których nikt nie wpisuje.

  • prace opisane hasłami, np. „optymalizacja on-site” albo „link building”, bez adresów podstron i serwisów
  • co miesiąc ten sam opis prac, tylko z inną datą
  • dane wyłącznie z narzędzia agencji, bez liczb z Twojego Search Console i analityki
  • brak odpowiedzi na pytanie o dostęp do kont albo konta założone na agencję
  • publikacje zewnętrzne podane jako liczba linków, bez nazw serwisów
  • plan na następny miesiąc, który nigdy nie wraca w kolejnym raporcie

Jeden sygnał z tej listy nie przesądza o złej współpracy, czasem to kwestia formy. Kilka naraz to dobry powód do rozmowy. Na co jeszcze uważać przy wyborze wykonawcy, piszemy w poradniku o tym, jak wybrać agencję SEO.

Jak często i w jakiej formie dostawać raport SEO?

Raz w miesiącu, w formie dokumentu z komentarzem człowieka. Krótszy rytm niewiele daje, bo dane z wyszukiwarki wahają się z tygodnia na tydzień, a efekt większości zmian widać dopiero po kilku tygodniach.

Panel z wykresami, który odświeża się sam, przydaje się jako dodatek. Nie zastąpi jednak kilku zdań wyjaśnienia: co zmieniliśmy, co z tego wynikło, czego jeszcze nie wiemy i co robimy dalej. Wykres pokaże spadek ruchu na kategorii, ale nie powie, że to efekt wycofanego produktu, a nie błędu na stronie.

Pierwsze raporty po starcie wyglądają inaczej niż późniejsze. W pierwszych miesiącach przeważa lista prac i zmiany w wyświetleniach, a kliknięcia i zapytania od klientów rosną później. Pozycjonowanie potrzebuje zwykle 3–6 miesięcy, zanim efekty staną się realne, więc brak wzrostu sprzedaży w drugim raporcie nie jest jeszcze powodem do alarmu. Jak wygląda cała współpraca, od planu po raport, pokazujemy na stronie o pozycjonowaniu stron i sklepów.

Krótkie odpowiedzi

Raport z pozycjonowania dostajesz regularnie w trakcie współpracy i opisuje, co zrobiono w danym okresie i jak zmieniły się wyniki. Raport z audytu powstaje raz, przed pracami lub po problemach, i zawiera diagnozę strony oraz listę zmian do wdrożenia. Pierwszy rozlicza pracę, drugi ją planuje. W wynikach Google oba tematy często się mieszają, bo używa się dla nich podobnych nazw.

Mogą być, jako jeden z kilku wskaźników. Pozycje pomagają śledzić nowe podstrony i frazy, o które toczy się konkretna walka. Same w sobie nie mówią jednak, ile osób przyszło na stronę ani czy ktoś zadzwonił. Zapytaj, kto wybrał frazy do tabeli i ile osób miesięcznie je wpisuje, a ocenę współpracy opieraj na ruchu i kontaktach.

Najpierw sprawdź, czy spadek widać też w Twoim Search Console i czy dotyczy całej strony, czy kilku podstron. Potem poproś wykonawcę o przyczynę albo plan, jak ją ustalić. Spadek bywa skutkiem sezonu, zmian w ofercie, aktualizacji Google albo błędu na stronie. Raport, który go opisuje i proponuje działania, jest wart więcej niż taki, który go pomija.

Częściowo tak. Kliknięcia, wyświetlenia i stan indeksowania sprawdzisz w Search Console, a kontakty i sprzedaż w analityce, jeśli konwersje są skonfigurowane. Nie zrobisz sam tej części, która wymaga wiedzy o wykonanych pracach i ich związku z danymi. Dlatego raport od wykonawcy i własny comiesięczny przegląd panelu dobrze się uzupełniają.

Wolisz, żeby ktoś sprawdził to na Twojej stronie?

Pierwsza rozmowa i wstępny przegląd strony są bezpłatne. Przejrzymy Twoją witrynę i wskażemy, które z opisanych tu spraw dotyczą jej najbardziej.