Przejdź do treści

Pozycjonowanie sklepu Shoper

Pozycjonowanie sklepu Shoper to praca w granicach platformy SaaS: dużo da się ustawić w panelu i szablonie, części nie zmienisz wcale. Zaczynamy od rozdzielenia jednego od drugiego, żeby budżet szedł tam, gdzie da efekt.

Co w Shoperze ustawisz sam, a co wymaga zmian w szablonie

W panelu Shopera ustawia się większość danych, które czyta wyszukiwarka: tytuły i opisy meta, treść adresów, przekierowania, opisy kategorii i produktów. Szablon odpowiada za budowę strony, czyli nagłówki, linki między podstronami i część znaczników. Poza zasięgiem zostaje to, co należy do samej platformy: serwer, rdzeń sklepu i ogólny schemat adresów.

Zakres ustawień zmienia się z kolejnymi wersjami platformy i różni się między szablonami. Dlatego zanim zaplanujemy prace, sprawdzamy, co oferuje konkretny sklep. Poniższy podział traktuj jako mapę, nie jako specyfikację.

Tytuły i opisy meta
Gdzie się to zmienia: panel: pola przy produktach i kategoriach oraz ustawienia ogólne
Na co uważamy: jeden wzorzec na cały sklep daje setki niemal identycznych tytułów
Treść adresów URL
Gdzie się to zmienia: panel
Na co uważamy: zmiana nazwy kategorii może zmienić jej adres, jeśli adres nie jest ustawiony ręcznie, i odciąć historię, którą zbudował
Przekierowania
Gdzie się to zmienia: panel
Na co uważamy: łańcuchy przekierowań po kilku kolejnych zmianach tej samej kategorii
Nagłówki i linki wewnętrzne
Gdzie się to zmienia: szablon
Na co uważamy: nagłówek H1 na kartach produktów, linki w menu i stopce
Dane strukturalne
Gdzie się to zmienia: szablon i aplikacje
Na co uważamy: znaczniki produktu dodawane w dwóch miejscach naraz
Serwer, rdzeń, schemat adresów
Gdzie się to zmienia: poza zasięgiem sklepu
Na co uważamy: planujemy prace w granicach tego, co daje platforma

W praktyce w Shoperze więcej czasu idzie na decyzje i porządek w danych niż na programowanie. Zmiany w szablonie wprowadzamy sami, w zakresie, na jaki pozwala edycja szablonu w danym sklepie.

Optymalizacja SEO sklepu w Shoperze: od czego zaczynamy

Zaczynamy od tytułów, od adresów, które powstają z filtrów, i od historii zmian w kategoriach. Te miejsca najczęściej tłumaczą, dlaczego sklep z dobrym asortymentem słabo widać w wynikach.

Wzorce tytułów zamiast jednego szablonu

Sklep, w którym każda karta ma tytuł „Nazwa produktu – Nazwa sklepu”, przekazuje Google minimum informacji. Dla kategorii układamy tytuły pod zapytania, które mają popyt. Dla produktów budujemy wzorzec z marką, modelem i cechą, po której ludzie szukają. Najważniejsze karty dostają tytuły pisane ręcznie.

Filtry i sortowanie

Filtrowanie po cenie, rozmiarze czy producencie tworzy dodatkowe adresy, zależnie od konfiguracji jako parametry albo segmenty ścieżki. Przechodząc sklep robotem (crawlerem) i przeglądając Search Console, sprawdzamy, ile takich adresów zna Google i czy któryś przyciąga ruch. Zestawienia filtrów, na które jest popyt, przenosimy do stałych podkategorii z opisem. Pozostałe nie powinny konkurować z kategoriami o miejsce w indeksie, a sposób ich wyłączenia zależy od ustawień i szablonu sklepu.

Przekierowania po zmianach w kategoriach

Sklep działający kilka lat ma za sobą przemianowane kategorie, produkty przeniesione między działami i sezonowe działy, których już nie ma. Zbieramy stare adresy, do których wciąż prowadzą linki lub ruch, i kierujemy je na najbliższy odpowiednik. Z zespołem sklepu ustalamy prostą zasadę: nazwa kategorii nie zmienia się bez przekierowania.

Kategorie i opisy, które odpowiadają na zapytania kupujących

Nazwa kategorii powinna brzmieć tak, jak pyta klient. W sklepach prowadzonych przez ludzi z branży często brzmi jak pozycja z katalogu hurtowni.

Przykład: sklep z artykułami dla zwierząt ma kategorię „Akcesoria transportowe – psy”. Klienci szukają „transportera dla psa”, „klatki kennelowej” i „pasa bezpieczeństwa dla psa do auta”. Jedna kategoria nazwana językiem hurtowni nie odpowiada na żadne z tych zapytań. Trzy podkategorie nazwane tak, jak mówią kupujący, mają szansę na każde z nich.

Opisy kategorii piszemy pod pytania zadawane przed zakupem: jaki rozmiar transportera wybrać do samochodu, czy klatka nadaje się do przewozu samolotem. Kolejność wyznaczają marża i popyt. Najpierw kategorie, które zarabiają, potem te, w których zapytań jest dużo, a sklep ich nie łapie.

Optymalizacja i redakcja istniejących opisów mieszczą się w abonamencie. Nowe teksty, na przykład opisy dla nowych podkategorii, mają osobny budżet, który ustalamy przed rozpoczęciem pisania.

Audyt SEO sklepu Shoper

Na start każdego abonamentu robimy przegląd techniczny i plan prac na pierwsze miesiące, w cenie abonamentu. Jeśli potrzebujesz samej diagnozy bez dalszej współpracy, zamawiasz audyt SEO jako osobną usługę. Dla sklepu kosztuje on netto 5 000–12 000 zł jednorazowo.

Samodzielny audyt przydaje się przed decyzją: czy zmienić agencję, czy zostać przy Shoperze, czy przebudować kategorie przed sezonem. Dostajesz listę zmian z priorytetami, którą wdroży Twój zespół, my albo inny wykonawca. Termin podajemy po rozmowie, zależnie od wielkości sklepu.

Sytuacje, które często znajdujemy w sklepach w Shoperze:

  • setki kart produktów z tym samym wzorcem tytułu i pustym opisem meta
  • adresy filtrów i wyników wyszukiwarki wewnętrznej w indeksie Google
  • stare adresy kategorii zwracające błąd 404, choć prowadzą do nich linki z zewnątrz
  • opisy produktów przeklejone od producenta, takie same jak w innych sklepach
  • dane strukturalne zdublowane przez szablon i aplikację

Szybkość, aplikacje i dane produktowe

Na Shoperze nie wybierasz serwera, więc o szybkości sklepu decyduje głównie to, co do niego dokładasz: zdjęcia, skrypty aplikacji i ciężkie elementy szablonu.

Każda aplikacja z czatem, opiniami, okienkiem z rabatem czy rekomendacjami ładuje własny kod. Sprawdzamy, które skrypty wczytują się na każdej podstronie, choć potrzebne są na jednej. Bywa, że aplikacja nieużywana od miesięcy wciąż spowalnia każdą kartę produktu. Drugi typowy powód to zdjęcia ważące po kilka megabajtów i rotator banerów na stronie głównej. Wyniki oceniamy na danych od rzeczywistych użytkowników, nie na pojedynczym teście.

Dane produktowe i Merchant Center

Znaczniki produktu powinny podawać tę samą cenę i dostępność co strona i plik produktowy wysyłany do Google Merchant Center. Rozjazdy pojawiają się po promocjach, po zmianach cen i przy wariantach. Sprawdzamy, skąd w danym sklepie biorą się znaczniki: z szablonu, z aplikacji czy z integracji. Pilnujemy, żeby był jeden komplet, nie dwa.

Shoper czy zmiana platformy?

Zostań przy Shoperze, jeśli ograniczenia platformy nie dotyczą tego, co blokuje wzrost sklepu. Przeprowadzkę rozważ wtedy, gdy koszt omijania ograniczeń rośnie z miesiąca na miesiąc, a efekty nie.

Decyzję opieramy na danych: ile ruchu i przychodu dają obecne adresy, czego nie da się zrobić w obecnej konfiguracji i ile kosztowałaby przeprowadzka z mapą przekierowań. Bywa, że sklep ma jeszcze duże rezerwy w treściach i kategoriach, a platforma jest obwiniana o to, co da się poprawić w panelu.

Jeśli zmiana ma sens, planujemy ją razem z inwentaryzacją adresów i testami przed startem. Opisujemy to na stronie o migracjach z opieką SEO.

W porównaniu z rozwiązaniami open source, takimi jak PrestaShop czy WooCommerce, Shoper daje mniej swobody w kodzie, ale i mniej rzeczy, które mogą się zepsuć przy aktualizacji. Szersze zestawienie platform jest na stronie o pozycjonowaniu sklepów internetowych.

Koszt pozycjonowania sklepu w Shoperze

Pozycjonowanie sklepu w Shoperze to stała współpraca w widełkach netto 3 500–10 000 zł / mies. (ok. 20–60 h, w tym prace programistyczne).

Gdzie w widełkach wyląduje Twój sklep, zależy od wielkości katalogu, liczby adresów do uporządkowania i od tego, ile opisów trzeba napisać od nowa. W abonamencie jest przegląd techniczny na start, praca w panelu i szablonie oraz redakcja istniejących treści. Pisanie nowych tekstów i publikacje na innych portalach rozliczamy z osobnego budżetu. Nie sprzedajemy pakietów fraz, a pełny cennik jest na stronie oferta i ceny pozycjonowania.

Ze sklepami z Warszawy i okolic spotykamy się u klienta, w jego firmie: przy przeglądzie na start, planowaniu wdrożenia i omawianiu wyników. Sklepy z innych regionów Polski obsługujemy zdalnie. Raport dostajesz co miesiąc, a pierwszych realnych efektów spodziewaj się zwykle po 3–6 miesiącach.

Najczęściej pytacie o to

Tak. Samodzielny audyt SEO sklepu kosztuje netto 5 000–12 000 zł jednorazowo i kończy się listą zmian z priorytetami, którą możesz wdrożyć z nami albo z własnym zespołem. Jeśli zaczynasz z nami stałą współpracę, przegląd techniczny i plan prac na pierwsze miesiące są w cenie abonamentu. Termin audytu podajemy po rozmowie, zależnie od wielkości sklepu.

W Shoperze to przede wszystkim praca w panelu: tytuły i opisy meta, adresy kategorii, filtry w indeksie, przekierowania, opisy i dane produktowe. Część zmian wymaga poprawek w szablonie. To nie jest praca jednorazowa. Każda nowa kategoria, promocja czy aplikacja może coś zmienić, dlatego w ramach abonamentu pilnujemy tego na bieżąco.

Shoper nie przeszkadza w budowaniu widoczności, jeśli sklep jest dobrze poukładany. Platforma daje w panelu podstawowe ustawienia SEO i zdejmuje z właściciela troskę o serwer i aktualizacje. Ograniczeniem jest mniejsza kontrola nad kodem i schematem adresów niż w rozwiązaniach open source. O wynikach decyduje głównie to, jak sklep wykorzysta dostępne ustawienia, treści i kategorie.

Często tak, przynajmniej na początku. Tytuły, adresy, przekierowania oraz opisy kategorii i produktów ustawia się w panelu, a w sklepie bez opieki SEO bywa, że tam leży większość zaległości. Szablon poprawiamy, gdy problem siedzi w budowie strony: w nagłówkach, linkach między kategoriami, znacznikach albo ciężkich elementach. Taka poprawka mieści się w naszych pracach i nie oznacza wymiany szablonu na nowy.

Od wielkości katalogu, liczby adresów do uporządkowania, stanu opisów i siły konkurencji w Twojej branży. Widełki stałej współpracy to netto 3 500–10 000 zł / mies.. Nowe teksty i publikacje zewnętrzne mają osobny budżet, ustalany z góry. Ile kosztuje pozycjonowanie w Twoim przypadku, powiemy po bezpłatnej rozmowie i wstępnym przeglądzie sklepu.

Tak. Ze sklepami z Warszawy i okolic spotykamy się u klienta, w jego firmie, przy przeglądzie na start, planowaniu wdrożenia i omawianiu wyników. Samą pracę w panelu i szablonie wykonujemy zdalnie, więc lokalizacja sklepu nie zmienia zakresu usługi. Sklepy z innych miast prowadzimy w pełni zdalnie, z tym samym miesięcznym raportem.

Nie oceniamy usług dostawcy platformy. Możemy opisać naszą: pracujemy bezpośrednio w panelu i szablonie Twojego sklepu, co miesiąc raportujemy wykonane prace z czasem pracy, a rozliczamy się z pracy i efektu, bez pakietów fraz. Pracujemy też z innymi systemami sklepowymi, dlatego przy okazji ocenimy, czy Twojemu sklepowi wystarczy Shoper. Porównaj zakres, raportowanie i sposób rozliczenia obu ofert.

Sprawdzimy, co w Twoim sklepie w Shoperze da się poprawić bez zmiany platformy

Bezpłatna rozmowa i wstępny przegląd sklepu wystarczą, żeby wskazać pierwsze rzeczy do poprawy w panelu i szablonie. Jeśli uznamy, że pozycjonowanie się nie zwróci, też to usłyszysz.