Przejdź do treści

Pozycjonowanie sklepu WooCommerce

Pozycjonowanie WooCommerce to w dużej części porządek w tym, co dokładają WordPress i wtyczki: archiwa atrybutów, parametry filtrów, skrypty ładowane na każdej karcie produktu. Pracujemy w konfiguracji i szablonie sklepu, a potem w opisach kategorii i produktów, które mają największy popyt.

Co WooCommerce publikuje w indeksie bez Twojej wiedzy

WooCommerce dokłada do WordPressa własne taksonomie produktów i każda z nich może mieć publiczne archiwum: tagi produktów, atrybuty, czasem marki. Do tego dochodzą adresy z parametrami filtrów i sortowania. Strony koszyka, zamówienia i konta klienta domyślnie mają noindex; sprawdzamy, czy motyw albo wtyczka tego nie zmieniły.

Przykład: sklep meblowy z atrybutami „kolor”, „materiał” i „szerokość”. Jeśli przy tworzeniu atrybutów włączono archiwa, każda wartość dostaje własną stronę: „dąb”, „biały”, „160 cm”. Strona „160 cm” zbiera łóżka, stoły i regały naraz i nie odpowiada na żadne zapytanie klienta. W średniej wielkości katalogu takich stron mogą być setki.

Tagi produktów działają podobnie. Tag „promocja” albo „nowość” przypięty do kilkudziesięciu produktów tworzy listing, który dubluje kategorie i zmienia się co tydzień. Tag ma sens, gdy grupuje produkty pod konkretne zapytanie, którego nie obsługuje żadna kategoria, na przykład „meble do małego mieszkania”, i dostaje własny opis.

Kategorie, atrybuty i filtry pod realne zapytania

Kategorie są podstawą widoczności sklepu na WooCommerce, a atrybuty i filtry mogą ją rozszerzyć o zapytania doprecyzowane. Która kombinacja ma być stroną docelową dla Google, decydujemy na podstawie popytu. Pozostałe służą wyłącznie klientom w sklepie.

W praktyce wygląda to tak. „Sofy narożne” to kategoria. „Sofy narożne z funkcją spania” może być podkategorią albo stałym adresem filtra, jeśli ma wyraźny popyt i dość produktów. „Sofy narożne szare 260 cm” to już wybór klienta w sklepie, który nie potrzebuje własnej strony w wynikach.

Jak to ustawić, zależy od wtyczki filtrów. Jedne generują adresy z parametrami, inne budują ścieżki wyglądające jak kategorie, niektóre pozwalają wskazać kombinacje do indeksowania. Nie polecamy jednej wtyczki w ciemno: najpierw sprawdzamy, co sklep ma zainstalowane i co da się w tym skonfigurować.

Przy okazji porządkujemy drzewo kategorii. Jeżeli struktura bezpośrednich odnośników produktów zawiera kategorię, produkt przypisany do kilku kategorii może mieć kilka adresów. Wtedy ustalamy jedną ścieżkę główną i pilnujemy, żeby wskazywały ją kanoniczne adresy i linki w szablonie.

Wtyczka SEO w sklepie WooCommerce

Wtyczka SEO w sklepie ma więcej pracy niż na stronie firmowej, bo obok wpisów i stron obsługuje produkty, kategorie produktów, tagi i atrybuty. Domyślne ustawienia rzadko pasują do sklepu: często zostawiają w indeksie wszystkie taksonomie i nie mają przemyślanych wzorców tytułów dla produktów.

Osobny temat to dane strukturalne Product. Generuje je sam WooCommerce, a często też wtyczka SEO, motyw albo wtyczka do opinii. W kodzie karty produktu lądują wtedy dwa lub trzy zestawy znaczników, czasem z różną ceną czy dostępnością. Google dostaje sprzeczne dane, a produkt traci szansę na wynik z ceną i oceną.

Lista kontrolna ustawień wtyczki SEO w sklepie:

  • indeksowanie: kategorie produktów tak, tagi i archiwa atrybutów tylko wybrane; koszyk, zamówienie i konto zostają przy domyślnym noindex
  • wzorce tytułów dla produktów i kategorii, z ręczną poprawką na najważniejszych adresach
  • mapa witryny bez taksonomii wyłączonych z indeksu i bez produktów ukrytych w katalogu
  • jeden zestaw danych strukturalnych Product na karcie, z ceną i dostępnością zgodną ze stroną
  • jedna wersja ścieżki nawigacyjnej (breadcrumbs), z wtyczki albo z motywu
  • kanoniczne wskazania na stronach filtrów, a kolejne strony listingu wskazują same siebie jako kanoniczne

Szybkość sklepu na WooCommerce

Sklep na WooCommerce zwalnia przede wszystkim od wtyczek. Każda może ładować swoje skrypty i style na wszystkich podstronach, choć potrzebna jest na jednej: kalkulator dostawy na stronie bloga, galeria produktów na stronie kontaktu.

Znanym przypadkiem są fragmenty koszyka (cart fragments), czyli mechanizm odświeżający licznik koszyka w nagłówku osobnym zapytaniem do serwera. W części sklepów, zależnie od motywu i wersji WooCommerce, uruchamia się on przy każdej odsłonie, także u klientów z pustym koszykiem, a na słabszym hostingu wydłuża wczytywanie każdej strony. Da się go ograniczyć, ale najpierw sprawdzamy, czy motyw na nim nie polega.

Do tego zdjęcia produktów wgrywane prosto z aparatu i serwer, który przy filtrowaniu długo liczy wyniki. Szybkość oceniamy po danych od rzeczywistych użytkowników, osobno dla szablonu kategorii, karty produktu i strony głównej, bo każdy z nich zwalnia z innego powodu.

Opisy kategorii i produktów

Opisy piszemy tam, gdzie się zwrócą. Kolejność wynika z popytu w wyszukiwarce i marży, więc pierwsze dostają je kategorie z dużym ruchem i produkty, na których sklep najlepiej zarabia.

WooCommerce ma dwa pola opisu produktu. Krótki opis, widoczny obok ceny, pomaga klientowi ocenić, czy to produkt dla niego. Długi, w zakładce pod zdjęciami, zbiera parametry w kontekście zastosowania i odpowiedzi na pytania klientów. Opis kategorii w wielu motywach wyświetla się nad listą produktów; jeśli jest długi, przenosimy większą część pod listing, żeby klient od razu widział towar.

Redakcja i poprawa istniejących opisów mieści się w abonamencie. Nowe teksty mają osobny budżet, ustalany przed rozpoczęciem pisania. Szerzej o treściach w e-commerce piszemy na stronie o pozycjonowaniu sklepów internetowych.

Co robimy, a czego nie

Pracujemy w konfiguracji WooCommerce, w szablonie sklepu i w zainstalowanych wtyczkach. Własnych wtyczek WooCommerce nie programujemy, a budowa integracji z systemami magazynowymi czy księgowymi nie jest częścią tej usługi.

Problemy opisane wyżej da się rozwiązać ustawieniami, poprawkami w motywie potomnym i rozsądnym wyborem spośród istniejących wtyczek. Jeśli sklep potrzebuje funkcji, której żadna wtyczka nie daje, mówimy to wprost i opisujemy, czego ma dotyczyć zlecenie dla programisty.

Jeżeli obok sklepu działa blog albo rozbudowana część firmowa, obowiązują zasady opisane na stronie o pozycjonowaniu stron na WordPressie.

Prowadzimy też przeprowadzki sklepów na WooCommerce i z WooCommerce na inne platformy, także z przeniesieniem danych sklepu. Archiwa tagów i atrybutów są przy takiej zmianie osobną pozycją w mapie przekierowań, bo inne platformy często nie mają ich odpowiedników. Proces opisujemy na stronie migracja sklepu z opieką SEO.

Koszt pozycjonowania WooCommerce i audyt sklepu

Stałe pozycjonowanie sklepu na WooCommerce kosztuje netto 3 500–10 000 zł / mies. (ok. 20–60 h, w tym prace programistyczne). Samodzielny audyt SEO sklepu, bez dalszej współpracy, to netto 5 000–12 000 zł jednorazowo.

Przegląd techniczny sklepu i plan na pierwsze miesiące przygotowujemy na starcie, w cenie abonamentu. Miejsce w widełkach zależy od liczby produktów i taksonomii do uporządkowania, od stanu motywu i wtyczek oraz od tego, jak wiele kategorii i produktów wciąż czeka na pierwszy opis. Nowe teksty i publikacje w innych serwisach rozliczamy z osobnego budżetu. Pierwsze realne efekty pojawiają się zwykle po 3–6 miesiącach.

Audyt przydaje się, gdy sklep ma własnego programistę albo agencję wdrożeniową i potrzebuje listy zmian z priorytetami. Jego zakres opisujemy na stronie audyt SEO sklepu. Ze sklepami z Warszawy i okolic spotykamy się u klienta, z resztą Polski pracujemy zdalnie.

Najczęściej pytacie o to

Tak, i daje więcej kontroli niż platformy abonamentowe, co działa w obie strony. Adresy, tytuły, szablon i dane strukturalne zmienisz według potrzeb. Ta sama swoboda sprawia, że domyślne ustawienia i nadmiar wtyczek łatwo wpuszczają do indeksu archiwa atrybutów, tagów i filtrów. Wynik zależy więc od tego, czy ktoś te ustawienia przejrzy i utrzyma w porządku.

Każda z popularnych wtyczek SEO dla WordPressa obsługuje WooCommerce, także w wersjach darmowych. W sklepie efekt zależy od konfiguracji: które taksonomie produktów trafiają do indeksu, jak wyglądają wzorce tytułów i co zawiera mapa witryny. Trzeba też sprawdzić, czy dane strukturalne produktu nie dublują się z tymi z motywu czy wtyczki opinii. Wtyczka SEO powinna być w sklepie jedna.

Na obu platformach da się dobrze pozycjonować sklep. Różnią się zakresem kontroli. W WooCommerce zmienisz prawie wszystko, ale odpowiadasz za hosting, aktualizacje i wtyczki. Shoper działa w abonamencie: mniej rzeczy może się zepsuć, za to części ograniczeń platformy nie obejdziesz. Wybór zależy bardziej od zespołu i planów rozwoju sklepu niż od samego SEO.

Tak. Audyt sklepu na WooCommerce obejmuje indeksowanie taksonomii i filtrów, konfigurację wtyczki SEO, dane strukturalne, szybkość szablonów, strukturę kategorii i treści. Punktem wyjścia jest to, które adresy Google faktycznie indeksuje i które z nich przynoszą sprzedaż. Jako samodzielna usługa kosztuje netto 5 000–12 000 zł jednorazowo. Jeśli zaczynasz stałe pozycjonowanie, przegląd techniczny na start jest w cenie abonamentu.

To przede wszystkim decyzje o tym, co ma trafić do indeksu, i dopracowanie stron, które mają sprzedawać. W praktyce: ustalenie, które tagi, atrybuty i filtry mają być w indeksie, jedna poprawnie ustawiona wtyczka SEO, dane strukturalne bez duplikatów, mniej skryptów wtyczek na kartach produktów, opisy kategorii i najważniejszych produktów. Zmiany wprowadzamy w konfiguracji, motywie i istniejących wtyczkach.

Do podstawowej konfiguracji tak: tytuły, opisy, mapę witryny i indeksowanie taksonomii ustawisz w wersji darmowej. Yoast nie zdecyduje jednak za Ciebie, które archiwa atrybutów i filtry mają być w indeksie, nie przyspieszy sklepu i nie napisze opisów kategorii. Przy danych strukturalnych produktu trzeba sprawdzić, czy nie dublują się z tymi z WooCommerce albo motywu.

Sprawdzimy, które strony Twojego sklepu niepotrzebnie trafiają do indeksu

Pierwsza rozmowa i wstępny przegląd sklepu są bezpłatne. Powiemy, od czego zacząć porządki i jak duży zakres prac widzimy.