Przejdź do treści
illustriseo

Podstawy SEO

Pozycjonowanie nowej strony: co zrobić przed startem i w pierwszych tygodniach

Pozycjonowanie nowej strony zaczyna się przed jej publikacją, na etapie listy podstron, adresów i treści. Po starcie najważniejsze jest sprawdzenie, czy Google odnajduje i indeksuje podstrony, oraz cierpliwość: nowa domena bez historii i linków z innych serwisów potrzebuje więcej czasu na efekty niż strona, która działa od lat.

Zespół illustriseoAktualizacja: 6 min czytania

Kiedy zacząć pozycjonowanie nowej strony?

Najlepiej wtedy, gdy powstaje lista podstron, zanim grafik narysuje pierwszy ekran. Decyzje podjęte na tym etapie, czyli jakie usługi dostaną osobne podstrony, jak będą brzmiały adresy i co będzie w menu, trudno potem zmienić bez kosztów.

Typowa sytuacja wygląda tak: firma odbiera gotową stronę, uruchamia ją i dopiero po kilku miesiącach pyta o SEO. Okazuje się, że pięć usług opisano na jednej podstronie, adresy mają postać „/strona-3”, a tekstów jest po dwa zdania, bo tyle zmieściło się w projekcie graficznym. Poprawka oznacza nowe podstrony, nowe teksty, zmianę menu i przekierowania z adresów, które Google zdążył już poznać. Płacisz drugi raz za coś, co można było ustalić na starcie.

Dlatego przy nowej stronie pierwszym zadaniem SEO jest mapa zapytań: jakie frazy mają obsługiwać poszczególne podstrony. Jak taką listę przygotować, opisujemy w artykule o doborze słów kluczowych.

Co przygotować przed publikacją strony?

Przed publikacją trzeba zamknąć strukturę i adresy, treść każdej ważnej podstrony, ustawienia indeksowania oraz pomiar. Poniższa lista dotyczy właśnie dnia startu. Ogólny plan pracy nad stroną, która już działa, znajdziesz w tekście o pierwszych krokach w SEO.

struktura
Co ustalić: każda usługa lub grupa produktów, na którą klienci mają trafiać z Google, ma własną podstronę
Jak sprawdzić: dla każdej frazy z mapy zapytań da się wskazać jeden adres
adresy
Co ustalić: krótkie, opisowe i ostateczne, bez dat i numerów porządkowych
Jak sprawdzić: adres mówi, co jest na podstronie, i nie będzie się zmieniał po starcie
tytuły i nagłówki
Co ustalić: każda podstrona ma własny tytuł i jeden nagłówek H1 dopasowany do swojej frazy
Jak sprawdzić: żadne dwie podstrony nie mają tego samego tytułu
wersja testowa
Co ustalić: wersja robocza jest ukryta przed Google hasłem lub blokadą indeksowania, a blokada znika w dniu startu
Jak sprawdzić: po publikacji w kodzie strony nie ma znacznika noindex, a plik robots.txt nie blokuje całej witryny
Search Console
Co ustalić: konto dla domeny jest założone na firmę, wykonawca ma do niego dostęp jako użytkownik
Jak sprawdzić: właściciel firmy loguje się i widzi właściwość swojej domeny
mapa witryny
Co ustalić: zawiera adresy, które mają trafić do wyników, i nic poza nimi
Jak sprawdzić: mapa jest zgłoszona w Search Console i nie ma w niej stron logowania ani koszyka
pomiar
Co ustalić: analityka liczy formularze, kliknięcia w telefon i zamówienia
Jak sprawdzić: testowe wysłanie formularza widać w raporcie

Pozycja „wersja testowa” brzmi banalnie, a potrafi zablokować start na tygodnie. Blokadę indeksowania zostawioną po pracach programistycznych często odkrywa się dopiero wtedy, gdy ktoś zauważa, że strony nie ma w Google mimo upływu miesiąca.

Co robić w pierwszych tygodniach po starcie?

W pierwszych tygodniach sprawdzasz, czy Google odnajduje i indeksuje podstrony, poprawiasz to, co wychodzi w raportach, i dbasz o pierwsze linki z innych serwisów. Na pozycje jest za wcześnie.

Google odkrywa nowe strony głównie przez linki z miejsc, które już zna. Nowa domena takich linków nie ma, dlatego dokumentacja Google wymienia mapę witryny jako szczególnie przydatną właśnie dla nowych stron, do których mało kto linkuje. Zgłoszenie mapy nie przesądza jednak, że wszystkie adresy trafią do indeksu. Raport Indeksowanie stron w Search Console pokaże, które zostały zaindeksowane, a które pominięte i z jakiego powodu. Typowe przyczyny i ich naprawę opisujemy w artykule o indeksowaniu strony.

Pierwsze odnośniki i wzmianki o nowej firmie rzadko wymagają budżetu. Wystarczy uzupełnić profile, które firma i tak ma: wizytówkę w Mapach Google, profile w mediach społecznościowych, wpisy w izbach i stowarzyszeniach branżowych, strony partnerów i dostawców, którzy publikują listy współpracujących firm. Publikacje w innych serwisach przychodzą później, gdy na stronie jest już treść, do której warto prowadzić.

W Search Console pierwsze wyświetlenia pojawiają się zwykle na nazwę firmy i na długie, konkretne zapytania. To dobry sygnał, nawet jeśli kliknięć jest niewiele. Pokazuje, że Google kojarzy już podstrony z tematami.

Jak szybko można wypozycjonować nową stronę?

Nie da się podać terminu z góry. Przy nowej domenie pierwsze realne efekty przychodzą zwykle później niż po typowych 3–6 miesiącach, bo strona nie ma jeszcze historii ani linków.

Na tempo wpływa przede wszystkim to, z kim konkurujesz. Nowa strona gabinetu w średnim mieście, z dobrze opisanymi zabiegami i wizytówką w Mapach, może zbierać pierwsze zapytania szybciej niż nowy sklep z elektroniką, który staje naprzeciw dużych sklepów z wieloletnią historią. Więcej o tym, od czego zależy czas i co widać w kolejnych miesiącach, piszemy w poradniku o czasie potrzebnym na efekty pozycjonowania.

Skróty typu masowe linki z katalogów albo kupno starej domeny z historią w innej branży niosą ryzyko i rzadko dają to, co obiecują. Jeśli firma potrzebuje klientów od pierwszego miesiąca, rozsądniej jest równolegle uruchomić reklamy w Google i wyłączać je stopniowo, gdy ruch z bezpłatnych wyników zacznie rosnąć.

Co z ruchem, gdy nowa strona zastępuje starą?

Jeśli wcześniej działała inna strona, nowa nie startuje od zera, o ile stare adresy zostaną przekierowane na odpowiedniki. Bez przekierowań wyszukiwarka nie wie, która nowa podstrona zastąpiła starą, i część ruchu przepada razem ze starymi adresami.

Przed wymianą zrób listę adresów starej strony, które mają wyświetlenia w Search Console albo linki z zewnątrz. Każdy z nich powinien prowadzić przekierowaniem 301 do najbliższej treściowo nowej podstrony, nie hurtem na stronę główną. Po starcie sprawdź kilkanaście starych adresów ręcznie w przeglądarce. Przy większych serwisach i zmianie domeny taka operacja to osobny projekt, który prowadzimy jako migrację z opieką SEO.

Jak sprawdzić, czy wykonawca zadbał o SEO nowej strony?

Poproś o pokazanie kilku rzeczy, które da się zweryfikować bez wiedzy technicznej. Wykonawca, który zadbał o SEO, pokaże je w kilka minut.

  • mapę zapytań, czyli tabelę: fraza, podstrona, która ją obsługuje
  • dostęp do Search Console na Twoje konto i zgłoszoną mapę witryny
  • wynik wyszukiwania „site:” z Twoją domeną po pierwszych tygodniach od startu, z podstronami usług na liście
  • listę przekierowań ze starej strony, jeśli taka była
  • raport analityki z testowym formularzem i kliknięciem w numer telefonu

Jeśli któregoś punktu brakuje, nie oznacza to, że strona jest zła. Oznacza, że SEO trzeba będzie dokończyć po starcie, i lepiej wiedzieć o tym już w dniu odbioru.

Krótkie odpowiedzi

Nie trzeba, bo Google znajduje strony przez linki z innych serwisów. Przy nowej domenie, do której nikt jeszcze nie linkuje, zgłoszenie mapy witryny w Search Console pomaga wskazać adresy do odwiedzenia. Pojedyncze ważne podstrony da się też zgłosić w Search Console, w narzędziu do sprawdzania adresu. Indeksowania to nie przesądza, ale może skrócić czekanie na pierwszą wizytę robota.

Na nazwę firmy i na bardzo rzadkie, konkretne zapytania tak, czasem już w pierwszych tygodniach. Na frazy, o które walczą firmy działające w sieci od lat, nowa strona potrzebuje dłuższego czasu, treści lepszych niż u konkurencji i linków z innych serwisów. Nikt nie powinien obiecywać Ci miejsca w wynikach na konkretny dzień, bo o kolejności decyduje Google.

Najlepiej właściciel firmy, na firmowe konto Google, z dostępem dla wykonawcy jako użytkownika. Dzięki temu dane o stronie zostają w firmie także po zmianie agencji lub programisty. Jeśli konto założył już wykonawca, poproś o dodanie Cię jako właściciela. Konto warto założyć przed publikacją albo w dniu startu, żeby od pierwszego dnia widzieć raporty indeksowania.

Nie musi. Na start ważniejsze są dobrze opisane podstrony usług lub kategorii, bo to one zbierają zapytania od klientów. Blog ma sens, gdy firma ma kogoś, kto będzie regularnie pisał na tematy, o które pytają klienci. Kilka wpisów dodanych na otwarcie i porzuconych po miesiącu niewiele daje, a pusta zakładka „Blog” w menu wygląda gorzej niż jej brak.

Czytaj dalej

Wolisz, żeby ktoś sprawdził to na Twojej stronie?

Pierwsza rozmowa i wstępny przegląd strony są bezpłatne. Przejrzymy Twoją witrynę i wskażemy, które z opisanych tu spraw dotyczą jej najbardziej.