Przejdź do treści
illustriseo

Strona i technika

Hreflang: kiedy strona w kilku językach go potrzebuje i jak sprawdzić wdrożenie

Hreflang to znacznik, który informuje Google, że ta sama strona istnieje w innych wersjach językowych lub regionalnych, i podpowiada, którą pokazać danemu użytkownikowi. Potrzebny jest tylko serwisom, które mają takie wersje. Strona prowadzona wyłącznie po polsku nie potrzebuje go wcale i nic na tym nie traci.

Zespół illustriseoAktualizacja: 6 min czytania

Co to jest hreflang?

Hreflang to atrybut, którym strona wskazuje swoje odpowiedniki w innych językach albo dla innych krajów. Dzięki niemu Niemiec szukający Twojej oferty powinien zobaczyć w wynikach wersję niemiecką zamiast polskiej, choć obie mówią o tym samym. Hreflang nie służy do podnoszenia pozycji. Pomaga Google wybrać właściwy adres spośród kilku, które już ma.

Wpis podaje kod języka, opcjonalnie kod kraju, i pełny adres odpowiednika. Tak może wyglądać fragment w sekcji head polskiej strony usługi, która ma wersję angielską i niemiecką:

  • <link rel="alternate" hreflang="pl" href="https://example.com/pl/uslugi/" />
  • <link rel="alternate" hreflang="en" href="https://example.com/en/services/" />
  • <link rel="alternate" hreflang="de" href="https://example.com/de/leistungen/" />
  • <link rel="alternate" hreflang="x-default" href="https://example.com/" />

Ten sam zestaw wpisów powinien się znaleźć na każdej z tych stron. Ostatni wiersz, x-default, wskazuje stronę dla osób, których język nie pasuje do żadnej wersji, najczęściej stronę wyboru języka. Google przyjmuje te informacje na trzy sposoby: w kodzie strony, w nagłówku odpowiedzi serwera (przydatne np. dla plików PDF) albo w mapie witryny. Według dokumentacji są równoważne i nie trzeba stosować wszystkich naraz.

Kiedy hreflang jest potrzebny?

Wtedy, gdy masz co najmniej dwie wersje tej samej treści dla różnych języków albo krajów. Google opisuje trzy takie sytuacje: pełne tłumaczenie serwisu, wersje w jednym języku różniące się szczegółami dla poszczególnych krajów oraz strony, na których przetłumaczony jest tylko szablon, a treść główna zostaje w jednym języku.

serwis tylko po polsku, klienci z Polski
Hreflang: niepotrzebny
Uwagi: nie ma wersji, między którymi trzeba wybierać
serwis po polsku, angielsku i niemiecku
Hreflang: potrzebny
Uwagi: odpowiednik każdej podstrony wskazany we wszystkich wersjach
sklep po niemiecku dla Niemiec, Austrii i Szwajcarii z różnymi cenami i dostawą
Hreflang: potrzebny, z kodami krajów
Uwagi: bez niego Google może uznać wersje za kopie i pokazywać jedną we wszystkich krajach
kilka stron po angielsku dla klientów zagranicznych, bez polskich odpowiedników
Hreflang: niepotrzebny dla tych stron
Uwagi: hreflang łączy odpowiedniki; strona bez pary nie ma czego wskazać
osobne domeny krajowe (.pl, .de, .cz) z tą samą ofertą
Hreflang: potrzebny
Uwagi: odpowiedniki mogą być w różnych domenach, adresy muszą być pełne

Struktura adresów może być dowolna: osobne domeny krajowe, subdomeny albo katalogi w rodzaju /de/. Google odradza za to rozpoznawanie języka po parametrze w adresie oraz automatyczne przekierowania według adresu IP czy ustawień przeglądarki. Robot odwiedza strony zwykle z USA, więc przy takim przekierowaniu może nie zobaczyć pozostałych wersji. Lepiej pokazać odwiedzającemu widoczny przełącznik języka. Jak planujemy wejście na kolejne rynki, opisujemy przy pozycjonowaniu zagranicznym.

Jakie błędy w hreflang zdarzają się najczęściej?

Najczęściej brakuje odwołań zwrotnych. Jeśli strona polska wskazuje angielską, angielska musi wskazać polską. Dokumentacja Google ostrzega, że bez tego wpisy mogą zostać zignorowane albo źle odczytane. Pozostałe błędy, które widać przy przeglądzie wdrożeń:

  • kod kraju zamiast kodu języka. Język czeski to „cs”, a nie „cz”, ukraiński to „uk”, a szwedzki „sv”. Sam kod kraju, bez języka, Google odrzuca
  • zły kod kraju. Wielka Brytania to „en-GB”; zarezerwowane kody w rodzaju „UK” czy „EU” nie działają
  • brak odwołania do samej siebie. Każda wersja wymienia wszystkie odpowiedniki, łącznie ze sobą
  • adresy, które nie działają jako cel. Wpis prowadzi do strony z przekierowaniem, z błędem 404 albo wyłączonej z indeksowania
  • adresy względne. Wpis musi zawierać pełny adres z https
  • odpowiednik „na siłę”. Gdy podstrona nie ma tłumaczenia, wpis kieruje na stronę główną innej wersji językowej, choć ta nie jest jej odpowiednikiem

Błędy w hreflang nie dają kary ani spadku całego serwisu. Skutek jest cichszy: w Niemczech pojawia się polska strona, klient jej nie rozumie i wraca do wyników.

Jak hreflang łączy się z canonical?

Każda wersja językowa powinna wskazywać jako kanoniczną samą siebie albo stronę w tym samym języku, a nie wersję w innym języku. Tak radzi Google w dokumentacji o adresach kanonicznych. Typowy błąd wygląda tak: wtyczka tłumaczeń kopiuje znacznik canonical z polskiej strony, więc wersja angielska mówi Google „właściwa jest polska”, a hreflang jednocześnie twierdzi, że to osobny odpowiednik. Taka sprzeczność może skończyć się tym, że wersja angielska w ogóle nie trafi do wyników.

Trudniejszy przypadek to wersje w jednym języku dla różnych krajów, prawie identyczne. Google może wtedy potraktować je jako kopie i wybrać jedną jako kanoniczną. Dokumentacja radzi świadomie wybrać wersję preferowaną i połączyć wszystkie znacznikami canonical i hreflang, żeby w wynikach danego kraju pojawiał się właściwy adres. Pomaga też, gdy wersje naprawdę się różnią: ceną w lokalnej walucie, warunkami dostawy, danymi kontaktowymi. Więcej o tym, jak Google wybiera stronę kanoniczną, przeczytasz w artykule o indeksowaniu strony.

Jak sprawdzić hreflang na stronie?

Najszybciej crawlerem, czyli programem, który przechodzi cały serwis jak robot wyszukiwarki i zestawia wpisy hreflang ze wszystkich stron. Takie narzędzia, także audyt serwisu w Ahrefs, wyłapują brak odwołań zwrotnych, złe kody i wpisy prowadzące do stron z błędem. Ręcznie da się sprawdzić kilka adresów:

  • w kodzie strony każdej wersji: czy zestaw wpisów jest taki sam i obejmuje stronę, na której jesteś
  • czy każdy wskazany adres otwiera się bez przekierowania i wskazuje jako kanoniczny sam siebie
  • w Search Console, w narzędziu do sprawdzania adresów URL: który adres Google uznał za kanoniczny dla wersji zagranicznej
  • w raporcie Skuteczność z filtrem kraju: czy wyświetlenia w Niemczech zbiera strona niemiecka, czy polska

Ostatni punkt mówi najwięcej, bo pokazuje efekt wdrożenia, nie tylko kod. Jeśli w danym kraju wyświetla się wersja w niewłaściwym języku, hreflang nie działa, niezależnie od tego, co twierdzi wtyczka.

Co zlecić przy wdrożeniu hreflang?

Zleć wdrożenie generowane automatycznie z jednego źródła: tabeli odpowiedników albo powiązań stron w systemie zarządzania treścią. Ręcznie wpisywane znaczniki rozjeżdżają się przy pierwszej nowej podstronie. Przed startem prac warto mieć ustalone:

  • listę wersji z kodami języka i ewentualnie kraju, uzgodnioną z działem sprzedaży, a nie wymyśloną przez programistę
  • mapę odpowiedników dla każdej podstrony i decyzję, co robić ze stronami bez tłumaczenia: zostawić je bez wpisu, zamiast kierować na stronę główną innej wersji
  • stronę x-default, jeśli serwis ma stronę wyboru języka albo wersję uniwersalną
  • sprawdzenie crawlerem po wdrożeniu i po każdym dodaniu nowego języka albo przebudowie menu

Wdrożenie hreflang to dobry moment, żeby przejrzeć cały serwis pod kątem kolejnego rynku: tłumaczenia tytułów i opisów, adresy w lokalnym języku, dane firmy dla danego kraju. Jeśli serwis ma wiele wersji i chcesz wiedzieć, co w nich działa źle, zacznij od audytu SEO.

Krótkie odpowiedzi

Nie bezpośrednio. Hreflang nie jest sposobem na wyższe miejsce, tylko na pokazanie właściwej wersji językowej w danym kraju. Korzyść jest biznesowa: klient z Niemiec trafia na stronę po niemiecku i łatwiej zamienia wizytę w zapytanie. Pozycje wersji zagranicznej buduje się tak samo jak polskiej: treścią w lokalnym języku, linkami z serwisów z danego kraju i porządkiem technicznym.

Nie. Google podaje, że języka strony nie rozpoznaje ani z atrybutu lang, ani z hreflang, tylko z treści, którą widzi. Atrybut lang przydaje się przeglądarkom i czytnikom ekranu. Hreflang ma inne zadanie: wskazuje odpowiedniki tej samej strony w innych językach i krajach. Jeden nie zastąpi drugiego, a przy serwisie wielojęzycznym warto mieć oba.

To wpis wskazujący stronę dla użytkowników, których język albo kraj nie pasuje do żadnej z przygotowanych wersji. Najczęściej jest to strona wyboru języka albo wersja angielska, która ma służyć wszystkim pozostałym. X-default nie jest obowiązkowy, ale porządkuje sytuację w serwisach, które mają przełącznik języka na stronie głównej.

Mogą być tak potraktowane, jeśli różnią się tylko adresem. Google może wtedy wybrać jedną wersję jako kanoniczną. Hreflang z kodami de-DE i de-AT pomaga pokazać w każdym kraju właściwy adres. Najlepiej, gdy wersje faktycznie się różnią: ceną, kosztami dostawy, danymi kontaktowymi i informacjami, które w danym kraju mają znaczenie.

Czytaj dalej

Usługa

Pozycjonowanie na rynkach zagranicznych

Wersje językowe i krajowe ułożone tak, żeby Google pokazywał je właściwym klientom, razem z treścią i linkami z danego rynku.

Zobacz usługę
Strona i technika

Indeksowanie strony w Google: dlaczego strona nie trafia do wyników i jak to sprawdzić

Indeksowanie strony w Google to zapisanie jej w bazie, z której wyszukiwarka dobiera wyniki. Strona spoza indeksu nie pojawi się na żadne zapytanie, nawet jeśli ma najlepszą ofertę w branży. Czy Google zapisał dany adres, a jeśli nie, to dlaczego, sprawdzisz w Search Console: w raporcie Indeksowanie stron i w narzędziu do sprawdzania adresów URL.

Czytaj artykuł
Sklepy

Crawl budget i duplikacja treści: kiedy mają znaczenie dla sklepu

Crawl budget, po polsku budżet indeksowania, to pula adresów, które Google może i chce przeskanować w Twoim serwisie. Na zwykłej stronie firmowej nie ma się czym martwić. W sklepie z filtrami, sortowaniem i wariantami bywa inaczej: robot krąży po tysiącach kopii tych samych list, a nowe produkty i zmiany cen czekają w kolejce.

Czytaj artykuł
Strona i technika

Linkowanie wewnętrzne: jak zaplanować linki na stronie firmowej i w sklepie

Linkowanie wewnętrzne to odnośniki między podstronami jednego serwisu: menu, linki w treści, ścieżka nawigacyjna, bloki produktów powiązanych. Po nich Google znajduje podstrony i ocenia, które są w serwisie ważne. Po nich też klient dociera tam, gdzie może kupić albo zapytać o ofertę, więc jeden dobry plan linków służy obu.

Czytaj artykuł

Wolisz, żeby ktoś sprawdził to na Twojej stronie?

Pierwsza rozmowa i wstępny przegląd strony są bezpłatne. Przejrzymy Twoją witrynę i wskażemy, które z opisanych tu spraw dotyczą jej najbardziej.